Telefon Samsung ATIV S (I8750) – uwaga na skradziony smartfon

Został skradziony mój telefon, prawdopodobnie przez Pocztę Polską – przesyłka nadana już opłaconym listem zwykłym do punktu skupu skupujemy.allegro.pl (zaoferowano dobrą cenę). Porządnie zapakowana w dedykowaną kopertę bąbelkową i nadana na UP ul. Burgaska, Wa-wa. Niestety nigdy nie dotarła do adresata.

Jeżeli niedawno (w sierpniu 2015 lub później) zakupiłeś taki telefon, sprawdź proszę jego IMEI. Tutaj opis, jak to zrobić: Microsoft.com FAQ – Jak sprawdzić numer IMEI mojego telefonu?

Dane skradzionego aparatu:

IMEI: 354084050358098
Windows Phone 8 (8.10.14157)

Zrzut ekranu z
Zrzut ekranu z “my devices” windows account, ostatnia znana lokalizacja i IMEI skradzionego telefonu

Będę informował o postępie sprawy i dodawał nowe informację (m.in numer seryjny telefonu, adres MAC karty WiFi, zgłoszenie na policję), dlatego post na blogu może się zmienić.

Jeżeli masz taki telefon (wbity IMEI i numer seryjny na naklejce), oferuję zwrot całej poniesionej kwoty. Chodzi o informacje, które mogą uchronić inne osoby przed paserami i złodziejami.

A może by tak.. usunąć konto na GoldenLine?

Mam konto zarówno na LinkedIn jak i GoldenLine. Na oby dwóch stronach przychodzą oferty pracy. No właśnie. Mam ten luksus, że rekruterzy sami do mnie piszą, ale rodzaj ogłoszeń diametralnie różni się między tymi dwoma portalami. Już pomijam oczywisty fakt, że wiele ogłoszeń jest niedopasowanych do doświadczenia, i tu i tu dostaję oferty programistyzne jak i z DS (data science), jednak te najciekawsze (zagraniczne) kąski przychodzą tylko na LinkedIn-ie. Posiadanie zyliona kont w różnych serwisach wprowadza zamęt w głowie, i zastanawiam się, czy swojej ostatnio praktywowanej zasady minimalizmu w życiu nie zacząć implementować również w Internecie.

Moja opinia o Coursera :)

Póki co, mogę się wypowiedzieć bazując jedynie na kursie “Machine Learning”, który jakiś czas temu przeszedłem na portalu Coursera.org. To co zaimponowało, to świetny dobór prowadzącego, Andrew Ng nie dość, że jest specjalistą w swoim fachu, to jeszcze potrafi w prosty sposób przekazać zaawansowaną matematyczną wiedzę dotyczącą uczenia maszynowego. Każdy etap kursu ma minimum jeden test składający się z jednego lub kilku pytań. Prowadzący używa tableta (digitizera) z dokładnym pisakiem, co pozwala mu na bieżąco rysować w trakcie przeprowadzania wykładu. Przykłady z danymi są bardzo życiowe i podobne do scenariuszy, z jakimi zmagają się Data Scientists na codzień.

Idealnym połączeniem jest przejście tego kursu z jednoczesnym czytaniem książki Daniela T. Larose “Metody i modele eksploracji danych”. Może się zdarzyć, że na przykład oznaczenia zmiennych w regresji będą różne, ale książka ma kilka rozdziałów, które zdecydowanie uzupełnią więdzę m.in. o redukcję wymiarów, więcej metod regresji, itp.

Wiedza zdobyta przez doświadczenie > Coursera > Uczelnia

gdzie ‘>’ to znak wyższości lewego elementu nad prawym 🙂

Fajny poradnik od Harvarda o tym, jak uniknąć nieświadomego plagiatu

What Constitutes Plagiarism?

From: http://isites.harvard.edu/icb/icb.do?keyword=k70847&pageid=icb.page342054

Szukając informacji w necie na temat hipotetycznych podobieństw między istniejącymi publikacjami (książkami) na tematy związane z informatyką, natrafiłem na fajne opracowanie od Harvarda dotyczące zasad cytowania czyjejś pracy. We wstępie autor ostrzega, że za plagiat uznaje się “przywołanie czyjegoś pomysłu lub jego tekstu (wypowiedzi) bez podania źródła (pochodzenia) tej informacji”. Warto sobie poczytać w wolnej chwili o sprawach tak oczywistych – a nóż może w sposób nieświadomy błędnie rozumianych – przede wszystkim ze względu na istotność tematu w procesie twórczym.

W oryginale: “In academic writing, it is considered plagiarism to draw any idea or any language from someone else without adequately crediting that source in your paper.”

No i w końcu, co tu ukrywać, to poradnik od Harvarda, więc wertować zasoby w ciemno. A potem sprawdzić co to jest Harvard quoting style (o którym tak naprawdę pierwszy raz usłyszałem na Erasmusie w Leeds) oraz Harvard comma.

Link: http://isites.harvard.edu/icb/icb.do?keyword=k70847&pageid=icb.page342054

Na celowniku głupota w Internecie – w walce o credibility sieci.

 Podaję dalej od kolegi z doktoratu – Michała:

„Masz dość głupoty w Internecie? Nie wierzysz, że witamina C wyleczy raka, świece do uszu wypędzą z ciebie chorobę, homeopatia jest lekiem na całe zło, a Amerykanie już dawno opracowali szczepionkę na HIV, ale ukrywają ją przed światem, podobnie jak prawdę o zabójstwie Kennedy’ego? Cóż, pora nauczyć się języka słowackiego. W słowackim internecie popularność bije strona Łowcy szarlatanów, na której grupa studentów i absolwentów medycyny walczy z największymi absurdami, w które wierzą internauci.”

Gdzie sprawdzisz dokładny moment zwolnienia wygasłej domeny .pl

http://www.dns.pl

Oficjalny serwis instytutu NASK (NASK powstał w 1991 r. i “podłączył Polskę do Internetu”)* przydatny do wyciągania końca okresu rozliczeniowego z dokładnością co do sekundy i walki z automatycznymi rejestratorami, przechwytującymi co to ciekawsze kąski.

Aktualizacja 10.04:

zrzut ekranu z serwisu dns

Jednak okazało się to mniej przydatne, niż sądziłem. 2-tygodniowy okres karencji dla mojej domeny, której nie przedłużałem, kończył się 10 kwietnia krótko przed godziną 11. Jakie było moje ździwienie, gdy okazało się, że domeny dokładnie po tej godzinie, minucie i sekundzie wciąż nie mogłem zarejestrować. Domena, zamiast zostać usunięta z rejestru, zmieniła status i właściciela. Nowy rejestrator: ABRYS Pracownia Architektoniczna. Podobna historia spotkała mnie rok temu, gdy jedna z moich domen została przechwycona(?) na kolejne 2 tygodnie.

Teraz zastanawiam się – dlaczego osoba fizyczna płaci 99 zł (cennik AZ) za przechwycenie “z sukcesem” (czy po przechwyceniu trzeba jeszcze zapłacić następne 99 za przedłużenie na rok?), podczas gdy jakieś dziwne firmy przejmują jak leci polskie domeny w ciągu sekundy od końca okresu karencji (ustalonego przez NASK?) i trzymają je bezczynnie przez 2 tygodnie, oferując “odkup” za pieniądze.

Brzmi jak dziki zachód.

PS. przykład nr 2, domena mojego zespołu badawczego, oczekuje na rejestracje przez Premium.pl Sp.k. Czy jakiekolwiek firmy naprawdę mają przychód z tego procederu, a może z jakiegoś dziwnego powodu mają usługę przechwytywania za darmo  ?

wikiteams_domain

* Wikipedia.pl – hasło NASK